Wskazówki dotyczące podróży i informacje o lotach.

Polska leży w strefie czasowej UTC+1, ale ze względu na to, że należymy do krajów bawiących się w czas letni, to w chwili naszego wyjazdu nasze przesunięcie względem czasu Greenwich wyniesie +2. Chiny nie stosują czasu letniego, cały rok obowiązuje tam czas strefowy czyli UTC+8. Oznacza to że czeka nas 6h przesunięcia. Lecąc na wschód musimy wstawać wcześniej.
Dużą część naszej wycieczki stanowi grupa, która była na Syberii. Wtedy różnica czasu była taka sama, też 6h bo w Rosji obowiązuje czas letni. Grupa która pojechała na Bajkał doświadczyła nawet 8h różnicy czasu ale podróż trwała wtedy znacznie dłużej. Jechaliśmy pociągiem po kilka dni a to nijak się ma do lotu samolotem. Wtedy na zaadoptowanie mieliśmy 4 dni, teraz tego samego trzeba będzie dokonać w 1 dzień. Wtedy przez 4 dni siedzieliśmy w pociągu robiąc bardzo niewiele, teraz już pierwszego dnia mamy dość napięty program zwiedzania. Jak się przygotować?

Tak jak wspominałem w zeszłym roku leciałem służbowo na Tajwan, ta sama strefa czasowa. Wylatywałem w sobotę, więc zacząłem przygotowywać się już w poniedziałek. Zamiast wstawać do pracy normalnie o 7, ustawiłem sobie budzik na 6 rano. To samo we wtorek. W środę wstawałem już o 5 a w piątek obudziłem się o 4. Takie godzinne przesuwanie nie jest dla organizmu bardzo obciążające, problem jest tylko taki, że trzeba wcześnie chodzić spać. W sobotę wstałem sobie o 3 rano (latem już widno) i poszedłem na rower. Ważne jest aby w dzień wylotu się zmęczyć. Wstać wcześnie, pójść na spacer, pobiegać, pograć w piłkę, cokolwiek. Ważne żeby się zmęczyć żeby móc szybko zasnąć w samolocie.

Zadania niestety nie ułatwia nam AirFrance, loty nie są za dobrze skomunikowane. Wylatujemy z Warszawy do Paryża o 15:45, lecimy 2h z hakiem ale potem na lotnisku musimy czekać aż do 23:20. Bardzo ważne aby w pierwszym samolocie i na lotnisku w Paryżu nie ucinać sobie drzemki. Jeżeli zaśniemy przed lotem do Szanghaju to potem w drugim samolocie będziemy rozbudzeni, zaśniemy dopiero po paru godzinach i obudzimy się tuż przed lądowaniem czyli o 16! Nie o to chodzi. Trzeba walczyć ze zmęczeniem i do snu ułożyć się dopiero jak wsiądziemy do drugiego samolotu.

Wiem że nie wszyscy będą w stanie przygotować się w taki sposób (praca, rodzina itp.) ale wylatujemy w niedzielę, więc spróbujcie poświęcić przynajmniej weekend na wcześniejsze wstawanie. Ułatwi to nam pierwszy dzień zwiedzania.

Jak wygląda lot? Jest długi, nudny i męczący. Połowę można przespać, ale dobrze jest zabrać książkę, gazetę, grę wideo czy coś co pozwoli zabić trochę czasu. Nie ubierajcie się też za lekko. Nie wiem jak Boeing 777, ale 747 którym leciałem (i potwierdzają to koledzy z pracy) przy tak długim locie dosyć mocno się wychładza. Długie spodnie i bluza są bardzo wskazane, w krótsze rzeczy zawsze będzie można się przebrać na lotnisku w Szanghaju. Na początku lotu stewardessy powinny też rozdawać słuchawki i kocyki, pierwsze dla chętnych (w fotelu jest gniazdko i można posłuchać muzyki albo ścieżki dźwiękowej z filmu), drugie radzę wziąć każdemu. Z rzeczy pomocnych w zaśnięciu są jeszcze stopery do uszu i melatonina. W samolocie jest głośno przez cały czas, więc jak ktoś jest wrażliwy to stopery bardzo pomagają. Wreszcie jak ktoś generalnie ma problemy z zaśnięciem to można przed snem wziąć 2 tabletki melatoniny (dostępna bez recepty). Nie jest to środek nasenny, tylko naturalny hormon wydzielany przez organizm przed snem. Pomaga zasnąć i tyle.

Podczas całego lotu powinny być dostępne napoje i słodycze (oprócz kolacji i śniadania które są podawane po starcie i na kilka godzin przed lądowaniem). Radzę korzystać zwłaszcza z napojów, ponieważ przez cały czas działa klimatyzacja, powietrze w samolocie jest bardzo wysuszone i pić trzeba dużo. Do kolacji będzie też można sobie wziąć piwko lub wino, też wskazane bo lepiej się potem śpi. Ta rada dotyczy tylko drugiego samolotu, proszę się nie nawalić już w pierwszym ;)
Z innych ciekawostek mogę jeszcze tylko napisać, że sama przesiadka na lotnisku w Paryżu może być ciekawym doświadczeniem gdyż jest to jeden z bardziej pogmatwanych portów lotniczych w europie. Na szczęście mamy 5 godzin na znalezienie właściwej bramki więc myślę, że się uda.

Pozdrawiam
Rafał Zieliński

Unless otherwise stated, the content of this page is licensed under Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 License